Garnitur w kolorze pudrowego różu

Garnitur w kolorze pudrowego różu

Kolor różowy przeszedł długą i wyboistą drogę, zanim odkryto jego szlachetne oblicze. W poprzednich dekadach był kojarzony ze wszystkim, co płytkie, infantylne i kiczowate (pomijając Miami Vice, gdzie wszechobecne pastele nadawały klimatu słonecznym kadrom). Wydarzenia ostatnich lat zapoczątkowały jednak prawdziwą pink rewolucję.

W 2014 roku Wes Anderson oczarował publiczność filmem „Grand Budapest Hotel” utrzymanym w tonacji ciepłego pastelowego różu. Niewiele póżniej firma Apple zaprezentowała nowy model telefonu w odcieniu różowego złota, a Instytut Pantone ogłosił, że rose quartz to jeden z kolorów 2016 roku (na pewno niejedna z Was miała Iphona w tym kolorze). Pastelowy róż błyskawicznie zawładnął naszą wyobraźnią. Pokochali go zwłaszcza ludzie przepełnieni nostalgią za beztroskim dzieciństwem spędzonym w latach 80. i 90. Ciepły, brzoskwiniowy odcień różu został okrzyknięty kolorem mojego pokolenia i zyskał stosowną nazwę millennial pink.

Jak łączyć róż w stylizacjach? Opinie na temat intensywnego różu to zazwyczaj: kocham lub nienawidzę. Lepiej ma się to z pudrowym różem, bo nie jest taki krzykliwy i można zestawiać go z większą ilością kolorów. Pasuje on do szarości, bieli, złota, ale także zieleni i granatu i co najważniejsze nigdy nie wygląda ordynarnie.

Jeśli jednak zdecydujemy się na mocny róż – dla równowagi możemy zrobić mieszankę przeciwnych odcieni, tak jak pokazała to Jane w swojej stylizacji: http://www.girlsinheels.pl/rozowy-total-look/.

Mój dzisiejszy look to połączenie tytułowego pudrowego różu z bielą. Garnitur plus top, białe szpilki i mała kuferkowa torebka. Do tego awiatory. Nie byłabym sobą, gdybym nie zadbała o piękne tło – BMW E64 cabrio nieźle podkręciło całą stylizację. To auto przyciąga nie tylko pięknym wyglądem, ale też silnikiem 4,4l, który pozwala na przyspieczenie do 100km/h w jedyne 5,6 sek. Kobieca biel i męska moc robią wrażenie.

Garnitur – Mango

Top – Even & Odd

Torebka – Prima Moda

Szpilki – Kazar

Okulary – Le Specs

Zegarek – Tissot

Za udostępnienie auta do zdjęć oraz możliwość sprawdzenia mocy silnika dziękujemy Robertowi, który tak jak ja jest pasjonatem motoryzacji!