Gem, set i mecz

Gem, set i mecz

Może nie wszystkie z nas grają w tenisa, ale na pewno większość kojarzy styl, który można zobaczyć na korcie. To czysta sportowa elegancja: białe plisowane spódniczki, koszulki polo (najlepiej z logo krokodyla) i adidasy. Ojcem popularnej dziś polówki jest Rene Lacoste, a plisowanej spódniczki Ted Tinling, który wywołał niemałą sensację krojem spod którego widoczna była bielizna. 😉 Wszystko spowodowane było restrykcyjnymi w tamtych czasach normami obowiązującymi w tenisie ziemnym. Rewolucję w kolorach zawdzięczamy Andre Agassi, który przełamał stonowaną modę tenisową jeansowymi szortami, krzykliwymi koszulkami i jaskrawymi butami. Również szalona fryzura podkreślała jego nietuzinkowość i charyzmę.

Dzisiejsi projektanci także serwują nam modę prosto z Australian Open. Kolekcje inspirowane strojami tenisowymi mogą się przydać nie tylko podczas sparingu z przyjaciółką, ale także po meczu. Wiadomo, czasami warto wyjść z ubraniowej strefy komfortu. Ale dlaczego robić to na co dzień? Po lockdownach i zachwycie dresowymi ciuchami, tak chętnie noszonymi podczas home office czas na zmianę. Z pomocą przyjdą nam sportowe ubrania, które śmiało można łączyć z casualowymi czy nawet eleganckimi elementami odzieży.

Bardzo lubię buty, które mam na sobie, ponieważ są nieprzekombinowane i pasują do wielu outfitów. Dlatego wybieram je nie tylko do sportowych stylizacji, ale też do tych biurowych.

Uwielbiam także plisowane spódniczki, tylko kto powiedział, że muszą one być krótkie? Długa wersja nie przypomina stroju na kort, może być równie efektowna, szczególnie w wielokolorowej wersji z połyskliwego materiału. Czapka z daszkiem „odmłodzi” każdą stylizację, najlepiej taką z klasycznym prochowcem czy wełnianym płaszczem. Łączenie ubrań sportowych i codziennych daje wiele możliwości. Na dzisiejszy mecz wybrałam klasykę sprzed lat i zdaje się, że wygrałam. 😉

Polówka – Tommy Hilfiger

Spódniczka – Stradivarius

Bluza – Marc’O’Polo

Skarpety – Adidas

Buty – Reebok

Bejsbolówka – Kappa